Tłumaczenia w kontekście hasła "of my faults" z angielskiego na polski od Reverso Context: Your love of my faults quickly heal me
Translations in context of "pomimo nich" in Polish-English from Reverso Context: To raczej strach, że pomimo nich nie zostaniesz dopuszczony.
To bohater niesamowity i niepowtarzalny. Nawet wkraczając w mrok nie traci bijącego od niego dobra i uroku. Jeżeli kiedykolwiek miałabym stworzyć listę swoich ulubionych bohaterów książkowych, Gus znajdzie się bardzo wysoko. Widzicie więc, że mimo moich obaw Kim Holden dokonała niemożliwego.
Fast Money. Temat: Chłopak - nie jestem pewna, boję się przyszłości. Pomóżcie. Cześć!Dziewczyny, potrzebuję czyjejś obiektywnej opinii, jak to wszystko, o czym zaraz napiszę, widać z boku. Sama nie umiem tego zobaczyć i potwornie się miotam. Postaram się zacząć od nowa i w miarę krótko, żeby nie zanudzić. Ja mam 20 lat, mój chłopak 26. Jesteśmy razem trochę ponad 2 lata. Na początku super, jak to zazwyczaj bywa. Potem coraz gorzej - ja stałam się nerwowa, on też. Z mojej strony pretensje o przeszłość, zazdrość, nieufność (chociaż nie dał mi powodu!), zrywałam parę razy, zawsze wracałam, bo mi zależy. On, nie wiem, czy zmienił się, czy stracił cierpliwość - ciągle mnie poucza, bo jest starszy,a ja nie znam życia, nie rozumiem niczego i w ogóle muszę się zmienić, bo zachowuję się dziecinnie. Denerwuje mnie to bardzo. Dodatkowo inne priorytety: - ja studiuję, on nigdy. Teraz jeszcze jest ok, ale na początku było "po co Ci te studia? No po co?"2. Małżeństwo - on chce już, nie rozumie tego, że chcę sobie spokojnie skończyć studia, że nie jestem jeszcze na taki krok gotowa, ciągle ten sam argument na moje "nie" - nie kochasz mnie naprawdę, tak jak ja Ciebie, więc nie chcesz wziąć ślubu. On nie rozumie, co to znaczy nie być gotowym, tyle jego koleżanek wzięło na studiach ślub, więc co? No da się, ale ja nie kocham i nie chcę. (oczywiście to są jego słowa, nie moje). Dodam, że niezbyt mi się uśmiecha pomysł ślubu z nim, bałabym się przyszłości... On nie ma dobrej pracy, ma długi, które spłaca, żyje całkiem inaczej, niż ja... Np., ja umiem oszczędzać, jeśli chcę sobie coś kupić, a on wcale. Przykład konkretny - nie rozumiem, jak można, mając dług i zalegając z nim, wydać sobie 100 zł na grę na PS3, nie martwiąc się, że za tydzień zabraknie na spłatę rat. 3. Dzieci - nie wiem, czy chcę mieć dzieci, za to on koniecznie. Powiedział mi kiedyś, że to mój problem, że ja nie chcę, bo on chce i koniec :cojest: chyba zapomniał, że do tego potrzebuje również kobiety. Kiedy mówię, że nie wiem, czy się to zmieni (rozumiem, że jestem młoda, mogę zechcieć, ale na razie bardzo nie chcę, jest, że tak powiem, 50% szans, że mi się odmieni i 50%, że nie), on na to, że taka jest rola kobiety w życiu i nie rozumie, czemu jestem inna niż reszta świata, wszystkie jego koleżanki chcą mieć dzieci! Grrrr. 4. Seks. Tak, zdarza się, że nie chcę. Nie, nie bez powodu, ani nie z powodu, że nie mam ochoty. Pomimo przedślubnego seksu jestem osobą wierzącą, lubię czasem iść do spowiedzi i "nie grzeszyć" później przez jakiś czas, to takie moje osobiste postanowienie. Dziewczyny, czy to jest egoistyczne? On mnie za egoistkę uważa i ma z tym wielki problem, bo nie potrafi wytrzymać nawet tygodnia, w sensie - dosłownie mnie tym zadręcza (nie, nie zmusza mnie, chodzi mi o zadręczanie hmm, psychiczne). Najpierw słyszę, że ma na mnie ochotę bla bla, a jak się wkurzy, bo trwa to dłużej, a ja się nie łamię, mówi, że widocznie nie jest dla mnie atrakcyjny i to dlatego, a to moje wytłumaczenie, dlaczego tak jest, to tylko kłamstwo na potrzeby sytuacji. To też mnie denerwuje. Wiem, nie jestem facetem i może on potrzebują tego bardziej, ale... to nie trwa wiecznie, a on moich decyzji nie szanuje. Koniec o tym, jest jeszcze parę spraw, ale to wystarczy. To jest w sumie mój pierwszy poważny chłopak, pierwszy, z którym jestem tak długo, pierwszy jeśli chodzi o seks i tak dalej. I... ciągle myślę o tym, jak to jest z kimś innym. Jak to jest w łóżku z kimś innym? Jak to jest w życiu, czy ktoś inny też mówiłby mi, że jestem dziecinna, czy pouczałby mnie, a może byłoby super, może traktowałby mnie całkiem poważnie, jak osobę równą sobie intelektualnie? Boję się przyszłości, boję się, że nie poznam tego, że zmarnuję czas i życie (chociażby kawałek, ale zawsze) na kogoś, kogo kocham LUB do kogo się przywiązałam, do kogo się przyzwyczaiłam, a kto ma dosyć dużo wad (każdy ma,wiem), a może ktoś byłby lepszy? Wydaje mi się, że nie chcę dzieci, ślubu, bo to nie jest ten właściwy facet. Nie wiem, czy dobrze myślę? Z drugiej strony boję się, że rzucając go, nie poznam nikogo lepszego, że mam dobrze, a wymagam nie wiadomo czego (teraz nie ma zbyt wielu super facetów, znam ich dużo, a nikt mi nie odpowiada, jeśli chodzi o kandydata na partnera). On ma przecież również zalety - dba o mnie, dzwoni, pisze, jest zabawny, towarzyski, uśmiechnięty, podoba mi się wizualnie i tak dalej. Co, jeśli go zostawię i będę tego bardzo żałować?Dziewczyny, ja wiem, że post jest chaotyczny, ale nie sposób opisać tych wszystkich uczuć, starałam się tu zawrzeć jakiś ogólny zarys sytuacji, mam nadzieję, że jakoś wyszło, brzmi logicznie i zrozumiecie. Pozdrawiam!Edytuję : chciałam tylko jeszcze dopisać o sprawie z punktu 4, bo przeczytałam wątek innej użytkowniczki i mi coś podsunął - mój chłopak traktuje seks jako podstawę związku, w sumie uważa, że po co do mnie przyjeżdżać, skoro nic nie będzie. Nie mówię, że jest tak zawsze, ale jeśli wie, że np. nie chcę/nie mogę/coś tam, czasem nie przyjeżdża, tłumacząc, że jest zmęczony, że coś tam... Może tak jest, ale czasem po prostu budzi to moje wątpliwości, czuję, że jest to w naszym związku najważniejsze
Dlaczego musiałam cię poznać? No dlaczego. Nigdy nie poznam odpowiedzi na to pytanie. Wiem jedno, że pomimo tego, że mam wakacje męczysz mnie swoją obecnością. To straszne. Mam siedemnaście lat i spędzam moje ostatnie wakacje przed skończeniem edukacji w swoim rodzinnym domu, który mieści się na mugolskich przedmieściach Londynu. Wracając do mojego prześladowcy to jest nim James Potter, który nawet nie wie, że jest koszmarem z moich snów. Od roku nie próbował mnie zaprosić na randkę, nie wyznawał miłości, nawet mogę powiedzieć, że nie zwracał na mnie szczególnej uwagi. Po prostu funkcjonował obok mnie, czasem mówić cześć. Jednak nawiedza mnie we śnie. Od dziesięciu miesięcy śnię o tym kruczowłosym chłopaku, dokładniej o naszym pocałunku, który notabene był moim pierwszym, prawdziwym i to z kim? Z tym durniem Potterem, on oczywiście o tym nie wie, jak zresztą nikt inny. Nie potrafiłam powiedzieć o tym moim przyjaciółkom, one myślą, że zrobiłam to z moim chłopakiem Agustinem, którego poznałam w połowie szóstego roku. Jednak to jest teraz nieważne, wracając do tematu tego poczochranego durnia. Dręczy mnie swoim orzechowym wzrokiem za każdym razem jak oddam się w objęcia Morfeusza. Czuję się jak maniak, który rozpamiętuje szczęśliwe dla siebie chwilę. Przypominam sobie całą sytuację znad Jeziora. Znam na pamięć nasze kwestie, ruchy, odczucia. Odtwarzam ten pocałunek, co noc. I nie wiem dlaczego to robię. Nigdy nie budzę się zniesmaczona po tych marzeniach, wręcz przeciwnie jestem wypoczęta, mam dobry humor. Ostatnio zauważyłam, że jak mam zły dzień, to chcę już iść spać, aby zrelaksować się tym snem. To chore, lecz nie wiem dlaczego tyle czasu moja podświadomość poświęca temu Gryfonowi. Dziś znowu miałam ciężki dzień, posprzeczałam się z moją siostrą Petunią, która miała dziś przedstawić rodzinie swojego narzeczonego - Vernona. Byłam tak wytrącona z równowagi jej docinkami, że pogroziłam jej różdżką, za co zrugali mnie rodzice, którzy nie tolerowali, gdy chciałam uciszyć siostrę magią. Jednak dziwoląg, jak pieszczotliwie nazywa mnie Tunia trzymała nerwy na wodzy i udawała zwykłą dziewczynę, która uczy się w internacie. Oliwy do ognia dolało przypadkowe spotkanie Severusa, który wyglądał za zabiedzonego, chciał ze mną porozmawiać, lecz nie pozwoliłam mu zbliżyć się do siebie. Ot, co nie potrafię wybaczyć nazwania mnie szlamą, wybrał czarną magię, której ja nie toleruję, więc nie mogę go znosić. Po tym pechowym dniu z rozkoszą zasnęłam i śniłam o gryfonie o orzechowych oczach. Znowu czułam jego ręce na moim ciele, dotyk jego ust na moich, ta ekscytacja, że jest tak blisko. Wiem, że coś ze mną jest nie tak, skoro cieszę się ze snu o chłopaku, którego nie znoszę. Na szczęście nadszedł czas mojego wyjazdu do Hogwartu, cały dzień biegałam po domu szukając potrzebnych rzeczy, książek, ubrań. Byłam tak podekscytowana powrotem do czarodziejskiego świata, że nie zwracałam uwagi na złośliwe docinki Petunii najmniejszej uwagi. Szybie pożegnanie z rodzicami, ostatnie spojrzenie na siostrę i znikam za magiczną barierką, by znaleźć się na Peronie 9 i ¾ . Szybko odnajduję moje dwie przyjaciółki Mary i Dorcas, która dalej była z Syriuszem, przez jej związek pewnie znowu będziemy dzielić z Huncwotami przedział podczas podróży. Uśmiecham się do nich promiennie. Witam się z dziewczynami wielkim przytulańcem, Syriuszowi, Remusowi, Peterowi rzucam krótkie cześć i czekam na dalszy rozwój wydarzeń. - Syriusz zajął dla nas przedział - zakomunikowała mi Dor. - Świetnie wpadnę do wad po zebraniu Prefektów. - Zapomniałam, że mamy w naszym gronie dwóch porządnych Prefektów. - zażartowała Mary. - Właściwie to jednego. - poprawiłam ją. - Jak to? - spytała zdziwiona. - Widzę, że Remus ma swoją odznakę, a ty na pewno swojej nie straciłaś, więc jest was dwoje. - Straciłam swoją. - oczy moich przyjaciół rozszerzyły się ze zdziwienia, tylko Remus pozostał z obojętnym wyrazem twarzy. - Zostałam Prefektem Naczelnym. - pochwaliłam się i na dowód pokazałam im świecącą odznakę z napisem Prefekt Naczelny. - No to mamy przerąbane, jeśli Lilka nas złapie na psoceniu. Kochanie wpłyniesz na nią, żeby nie wlepiała nam dużo szlabanów. Muszę mieć czas, żeby spotykać się z tobą. - łasił się Łapa do swojej dziewczyny. - Po prostu bądźcie grzeczni, to nikomu nie stanie się krzywda. - zawiadomiłam jednego z naczelnych psotników Hogwartu. - A kto jest drugim? - zapytał Lupin. I wtedy zaczęła się niezręczna sytuacja, bo miałam odpowiedzieć, lecz w tym momencie pojawił się Potter, z rozwianymi włosami i kilkudniowym zarostem. A ja spiekłam na jego widok wielkiego buraka i nie odpowiedziałam na jego przywitanie rzucone w kierunku wszystkich. Chłopak spojrzał się ukradkiem na mnie i lekko uśmiechnął. - Lily kto jest drugim Prefektem Naczelnym? - upominał się o odpowiedź Remus, którego chwilowo ignorowałam. - Mój chłopak. - rzuciłam krótko. - To ty masz chłopaka? - zdziwili się jednocześnie Syriusz i James. Zła wysyczałam krótkie: - Tak. - i zniknęłam w pociągu. Stałem wbity w ziemię i obserwowałem jak znika w drzwiach pociągu. Nie spodziewałem się, że te plotki o niej i tym Puchonie to prawda, a tu proszę dostaję ich potwierdzenie od samego źródła. Tak jak radził mi Łapa, starałem się zapomnieć o Lily i moich końskich zalotach, ale jak mogę to zrobić, gdy ktoś próbuje się dobrać do mojej Lil. Koniec z dobrym Rogaczem, zawalczę o nią ostatni raz, nawet jeśli odrzuci mnie po raz kolejny. Jeśli w tym roku nie zdobędę jej serca, dam jej spokój i pozwolę żyć swoim życiem. Teraz tylko muszę obmyślić wielki plan o kryptonimie Lily Potter. Strzeż się Rudzielcze.
polski arabski niemiecki angielski hiszpański francuski hebrajski włoski japoński holenderski polski portugalski rumuński rosyjski szwedzki turecki ukraiński chiński angielski Synonimy arabski niemiecki angielski hiszpański francuski hebrajski włoski japoński holenderski polski portugalski rumuński rosyjski szwedzki turecki ukraiński chiński ukraiński Wyniki mogą zawierać przykłady wyrażeń wulgarnych. Wyniki mogą zawierać przykłady wyrażeń potocznych. despite myin spite of my despite all my Generalnie zamierzam czemuś dorównać, pomimo moich zalet. I fully intend to amount to something despite my advantages. Naruszył pan przestrzeń Federacji pomimo moich ostrzeżeń. Commander, you have entered Federation space despite my warning. I uważam, że pomimo moich grzechów, wciąż mogę dobrze służyć stanowi. And I think, in spite of my sins, I can still serve the state well. W sumie nie różniłem się od nich, pomimo moich wad. Jestem wciąż tu pomimo moich wysiłków. Wiem, że zawsze było nam pod górkę, pomimo moich błędów, zawsze myślałam, że mamy szczególną więź. I know you and I have had our difficulties but despite all my many mistakes I always thought that you and I had a connection. Nie chcesz mi wierzyć, pomimo moich wyjaśnień. You refuse to believe me despite my explanations. Ale... pomimo moich wad, doszłam do czegoś sama, kochanieńka. But... despite my shortcomings, I made something of myself, dear. Z tego co wiem nadal należysz to Harbour pomimo moich najlepszych wysiłków. As far as I know, you're still enrolled at Harbor, despite my best efforts. Jest teraz na wolności i pomimo moich rad, powrócił do swoich niebezpiecznych zajęć. He's free now, and despite my warnings, has returned to dabbling in the forbidden sciences. Przypuszczam, że niektóre części pozostają ze mną, pomimo moich najlepszych intencji. I suppose some of it sunk in... despite my best intentions. Tego ostatniego, pomimo moich dobrych chęci, nie przetestowałem. The latter was not reviewed, despite my good intentions. Niestety, Pan Jackson postanowił nie honorować obowiązków finansowych naszego kontraktu, pomimo moich licznych próbach załagodzenia sprawy po przyjacielsku. Unfortunately, Mr. Jackson has elected not to honor the financial obligations of our contractual relationship, despite my numerous attempts to amicably resolve this matter. Kontakt między nami był bardzo dobry pomimo moich początkowych wątpliwości. I had a very good contact with her despite my doubts in the beginning. Jednak pomimo moich początkowych wątpliwości, pracowało mi się z nimi bardzo przyjemnie. Despite my initial doubts, I enjoyed working with them. Czułem, że pomimo moich działań, coś złego może go spotkać... w każdej chwili. I sensed that despite my efforts something could happen to him... at any time. Jedyna kobieta, która mnie pokochała nie pomimo moich wad, ale w jakiś sposób przez nie. The only woman that loved me not just in spite of my faults, but because of them somehow. Lavon, pomimo moich dużych wysiłków, Bardzo dziękuję za kochanie mnie nadal... pomimo moich przekonań, pomimo mojej wiary, którą cenię ponad wszystko. Thank you so much for loving me anyway... despite my beliefs, despite my faith, which I happen to hold above everything else. Przyszedłem tu i znalazłem go bez reakcji i pomimo moich wysiłków nie udało mi się odratować. I was brought back here and found him unresponsive, and, despite my best efforts, I was unable to resuscitate him. Nie znaleziono wyników dla tego znaczenia. Wyniki: 111. Pasujących: 111. Czas odpowiedzi: 91 ms. Documents Rozwiązania dla firm Koniugacja Synonimy Korektor Informacje o nas i pomoc Wykaz słów: 1-300, 301-600, 601-900Wykaz zwrotów: 1-400, 401-800, 801-1200Wykaz wyrażeń: 1-400, 401-800, 801-1200
wiem że ktoś pomimo moich wad