Międzynarodowy ranking top ten tworzą wyłącznie koncerny amerykańskie i chińskie. Na czele stoi Apple (703 mld euro), za nim Alphabet, macierzysty koncern Google'a i Microsoft.
Analiza rynku budowlanego w Szwecji. Do rzadkości należy, aby duże przetargi wygrywały firmy spoza Szwecji. Wynika to głównie z silnej pozycji tych firm na rynku szwedzkim. Największe koncerny budowlane są koncernami międzynarodowymi, posiadającymi doświadczoną kadrę i solidne zaplecze finansowe. Dodatkowym utrudnieniem jest silna
3. Jak Zacząć Eksport do Niemiec – Wymagane Dokumenty. Eksportowanie towarów do naszych zachodnich sąsiadów wbrew pozorom nie jest tak skomplikowane jak mogłoby się wydawać. Trzeba wziąć pod uwagę że dużą rolę odgrywa tu przynależność do Unii Europejskiej, a dzięki temu do strefy schengen, co zdecydowanie ułatwia wymianę
Vay Tiền Nhanh Ggads. Dołączył: 2010-04-10 Miasto: Miasto Liczba postów: 2622 30 marca 2022, 08:35 Minął ponad miesiąc wojny. Czy przez ten czas zmieniłyście swoje wybory konsumenckie? Czy kupujecie w sklepach, które działają w Rosji albo rosyjskie produkty? Czy uważacie, że to ma sens? Ja osobiście od tej pory nie byłam np. w Auchan czy Decathlonie, nie kupiłam produktów Nestle, a swoje rosyjskie kosmetyki do włosów wykończę, ale nowych nie kupię. Nie zapieram się, że już nigdy nic nie kupię w firmach, które swoją działalnością powodują wpływy do rosyjskiego budżetu, ale póki co uważam, że takie małe działania mają sens. Swoją drogą ciekawa jestem, które firmy faktycznie opuściłyby Rosję z własnej woli, a nie pod presją społeczeństw, choćby w social mediach. Edytowany przez nataliu 30 marca 2022, 08:36 Dołączył: 2012-10-12 Miasto: Wioska Liczba postów: 18531 31 marca 2022, 10:40 Nie kupuje. Chociaz obecnie bedzie problem, bo Decathlon ma fajne i tansze rowery w rozmiarze, ktory potrzebuje dla corki, a w innych sklepach u nas ten rozmiar jest kilkukrotnie drozszy (!) no ale nie, nie kupie. decatlon już się wycofał z Rosji Cargulena Dołączył: 2021-02-01 Miasto: Leśna Polana Liczba postów: 100 31 marca 2022, 10:41 Śmieszne to, bojkotowanie drobiazgów. Niemcy ciągle zasilają kasę Rosji i Putina, miliardami euro. Przede wszystkim za ruski gaz. Tak będzie nadal. Po to wybudowali wspólne rurociągi. Niemcy zawsze współpracowały i trzymały z Rosją. Nie oburzali się nawet i nie potępiali wprost Putina za wcześniejsze zajęcie części Ukrainy. Rozeszło się po kościach i uszło Rosji. Teraz Niemcy bardzo ociągali się z wprowadzeniem sankcji, coś tam może w końcu wprowadzili. Zawsze mówili że dla nich ważne są przede wszystkim interesy Niemiec. Izrael przeciwstawiał się sankcjom na ruskiego oligarchę, bo mają interesy. Wielcy tego świata robią dalej swoje bizbesy z Rosją i będą robić, czerpiąc z tego zyski. Francja jeszcze chwilę temu sprzedawała Ruskim broń. A ja maluczka, mam teraz nie kupować w supermarketach, w których jest taniej? Mam czytać etykiety, co jest produkowane w Rosji?! Szczerze mówiąc to nie mam pojęcia czy kupuję cokolwiek stamtąd, gdy firma może być z innego kraju. Tak jak ktoś pisał, że kasjerka nie sprzedała mu dezodorantu Rexona, bo był wyprodukowwny w Rosji! Absurd! Jak komuś się wydaje że jako konsument, takimi drobiazgami zawojuje z Putinem i przez to on i Rosja, nie będą mieć tych miliardów euro na koncie, to niech kupuje tylko niemieckie produkty, albo chinskie, albo inne. Niemcy i ich koncerny wzbogaciiły się na zbrodniach II W. Ś., robią i będą robić gruuube interesy z Rosją. Chiny łamią prawa człowieka i dzieją się tam niewyobrażalne rzeczy, obozy dla ludzi, zagłada Ujgurów, przymiarka do zajęcia Tajwanu... Nikt o tym nie krzyczy. Czy Wy bojkotujecie produkty z Chin i nie kupujecie? Nadmieniam że Chiny robią ciągle interesy z Rosją, mają ścisłą współpracę. Dołączył: 2014-02-02 Miasto: Warszawa Liczba postów: 263 31 marca 2022, 11:02 Cargulena napisał(a):Śmieszne to, bojkotowanie drobiazgów. Niemcy ciągle zasilają kasę Rosji i Putina, miliardami euro. Przede wszystkim za ruski gaz. Tak będzie nadal. Po to wybudowali wspólne rurociągi. Niemcy zawsze współpracowały i trzymały z Rosją. Nie oburzali się nawet i nie potępiali wprost Putina za wcześniejsze zajęcie części Ukrainy. Rozeszło się po kościach i uszło Rosji. Teraz Niemcy bardzo ociągali się z wprowadzeniem sankcji, coś tam może w końcu wprowadzili. Zawsze mówili że dla nich ważne są przede wszystkim interesy Niemiec. Izrael przeciwstawiał się sankcjom na ruskiego oligarchę, bo mają interesy. Wielcy tego świata robią dalej swoje bizbesy z Rosją i będą robić, czerpiąc z tego zyski. Francja jeszcze chwilę temu sprzedawała Ruskim broń. A ja maluczka, mam teraz nie kupować w supermarketach, w których jest taniej? Mam czytać etykiety, co jest produkowane w Rosji?! Szczerze mówiąc to nie mam pojęcia czy kupuję cokolwiek stamtąd, gdy firma może być z innego kraju. Tak jak ktoś pisał, że kasjerka nie sprzedała mu dezodorantu Rexona, bo był wyprodukowwny w Rosji! Absurd! Jak komuś się wydaje że jako konsument, takimi drobiazgami zawojuje z Putinem i przez to on i Rosja, nie będą mieć tych miliardów euro na koncie, to niech kupuje tylko niemieckie produkty, albo chinskie, albo inne. Niemcy i ich koncerny wzbogaciiły się na zbrodniach II W. Ś., robią i będą robić gruuube interesy z Rosją. Chiny łamią prawa człowieka i dzieją się tam niewyobrażalne rzeczy, obozy dla ludzi, zagłada Ujgurów, przymiarka do zajęcia Tajwanu... Nikt o tym nie krzyczy. Czy Wy bojkotujecie produkty z Chin i nie kupujecie? Nadmieniam że Chiny robią ciągle interesy z Rosją, mają ścisłą współpracę. wreszcie ktoś rozsądny! Brawo! Już nie mogę czytać tych wszystkich wypowiedzi nakręcanych mediami! ;) Dołączył: 2022-03-27 Liczba postów: 29 31 marca 2022, 12:30 Nie. Jak lubię jakiś produkt to go kupuję i nie patrzę gdzie zostało wyprodukowane. Jeżeli zostaną te produkty wycofane ze sklepów to przerzucę się na zamienniki. Zdaję sobie też sprawę z tego, że przez taki bojkot traci pracę ogrom zwykłych ludzi i nie tylko Rosjan, ale także Polaków pracujących w rosyjskich sklepach. Dołączył: 2018-04-14 Miasto: Wrocław Liczba postów: 8383 31 marca 2022, 13:14 Cargulena napisał(a):Śmieszne to, bojkotowanie drobiazgów. Niemcy ciągle zasilają kasę Rosji i Putina, miliardami euro. Przede wszystkim za ruski gaz. Tak będzie nadal. Po to wybudowali wspólne rurociągi. Niemcy zawsze współpracowały i trzymały z Rosją. Nie oburzali się nawet i nie potępiali wprost Putina za wcześniejsze zajęcie części Ukrainy. Rozeszło się po kościach i uszło Rosji. Teraz Niemcy bardzo ociągali się z wprowadzeniem sankcji, coś tam może w końcu wprowadzili. Zawsze mówili że dla nich ważne są przede wszystkim interesy Niemiec. Izrael przeciwstawiał się sankcjom na ruskiego oligarchę, bo mają interesy. Wielcy tego świata robią dalej swoje bizbesy z Rosją i będą robić, czerpiąc z tego zyski. Francja jeszcze chwilę temu sprzedawała Ruskim broń. A ja maluczka, mam teraz nie kupować w supermarketach, w których jest taniej? Mam czytać etykiety, co jest produkowane w Rosji?! Szczerze mówiąc to nie mam pojęcia czy kupuję cokolwiek stamtąd, gdy firma może być z innego kraju. Tak jak ktoś pisał, że kasjerka nie sprzedała mu dezodorantu Rexona, bo był wyprodukowwny w Rosji! Absurd! Jak komuś się wydaje że jako konsument, takimi drobiazgami zawojuje z Putinem i przez to on i Rosja, nie będą mieć tych miliardów euro na koncie, to niech kupuje tylko niemieckie produkty, albo chinskie, albo inne. Niemcy i ich koncerny wzbogaciiły się na zbrodniach II W. Ś., robią i będą robić gruuube interesy z Rosją. Chiny łamią prawa człowieka i dzieją się tam niewyobrażalne rzeczy, obozy dla ludzi, zagłada Ujgurów, przymiarka do zajęcia Tajwanu... Nikt o tym nie krzyczy. Czy Wy bojkotujecie produkty z Chin i nie kupujecie? Nadmieniam że Chiny robią ciągle interesy z Rosją, mają ścisłą współpracę. Dokładnie. Jakby ktoś chciał bojkotować z sensem, to oprócz produktów z Rosji powinien tez bojkotować produkty z Chin na dzień dzisiejszy. Tylko realnie? Co by mu zostało do kupowania? Dobre 80% Polskiego rynku jest made in China począwszy od ubrań, poprzez zabawki a na elektronice skończywszy. Edytowany przez Karolka_83 31 marca 2022, 13:14 koczko. Dołączył: 2022-01-15 Miasto: Xo Liczba postów: 215 31 marca 2022, 15:47 bojkotuję, tym bardziej że przyjęłam do siebie do domu uchodźców. słuchanie kilkuletniego dziecka jak się musiało chować po rowach idąc do szkoły, bo nagle leci samolot i strzela do ludzi idących do pracy i szkoły, wystarczająco motywuje do takich choćby pozornie małych kroków. te firmy żyją z pojedynczych konsumentów, oddolna inicjatywa społeczna docelowych klientów powoduje efekt kuli śnieżnej. gardzę rozproszoną odpowiedzialnością, która to postawę prezentuje wiele z was w życiu codziennym. LinuxS Dołączył: 2016-09-09 Miasto: Wiatrakowo Liczba postów: 3400 31 marca 2022, 16:11 koczko. napisał(a):bojkotuję, tym bardziej że przyjęłam do siebie do domu uchodźców. słuchanie kilkuletniego dziecka jak się musiało chować po rowach idąc do szkoły, bo nagle leci samolot i strzela do ludzi idących do pracy i szkoły, wystarczająco motywuje do takich choćby pozornie małych kroków. te firmy żyją z pojedynczych konsumentów, oddolna inicjatywa społeczna docelowych klientów powoduje efekt kuli śnieżnej. gardzę rozproszoną odpowiedzialnością, która to postawę prezentuje wiele z was w życiu codziennym. A ja gardze ludzmi, ktorzy nie potrafia spojrzec na sprawe calosciowo, tylko obrazaja innych i wydaja opinie o innych na podstawie jednej wypowiedzi i swoich wyobrazen. W kazdej sferze zycia jestes taka dociekliwa i szlachetna, czy wybiorczo? Firmy dostarczajace sprzet medyczny czy leki do rosyjskich szpitali (przy zawieszeniu czy ograniczeniu innych sfer dzialalnosci) tez bojkotujesz, czy sprawa nie jest juz taka oczywista? Dołączył: 2010-05-20 Miasto: Meksyk Liczba postów: 11016 31 marca 2022, 16:15 Śmieszne to są dla mnie wypowiedzi typu: "Nie bojkotuje, bo to śmieszne, na nic nie mam wpływu, a surowce płyną, to bojkotuj też Chiny bla bla bla". A dla kogo, przepraszam, te marki produkują, jak nie dla nas, konsumentów? Jedna sama może nic nie zdziałam, ale tak dokładnie może pomyśleć milion osób. To tak, jakbyście wyrzucały śmieci na ziemię, bo inni wyrzucają, nie chodziły na wybory, bo Wasz głos i tak nic nie zmieni itd. Niech każdy kupuje, gdzie chce, ok? Jednak przydałoby się trochę etyki i solidarności. Bo jak dla mnie to Wy jesteście w tym momencie "śmieszne". Choć nie jest to właściwe słowo. Firmy otwarcie przyznają, że mają ludzkie życie w dpie, liczy się tylko zysk, dosłownie po trupach, a tu jeszcze poklask. Bojkotuję. Na pewno nie kupię żadnego rosyjskiego kosmetyku, a moja noga w Decathlonie i Liroy Merlin więcej nie postanie, mimo że mam je 5 minut od domu. Z Auchanem stosunkowo najtrudniej, ale staram się kupować produkty, które mogę, w innych marketach. "Wystarczy, by dobrzy ludzie nic nie robili, a zło zatriumfuje". Edytowany przez 31 marca 2022, 16:34 LinuxS Dołączył: 2016-09-09 Miasto: Wiatrakowo Liczba postów: 3400 31 marca 2022, 16:35 napisał(a):Śmieszne to są dla mnie wypowiedzi typu: "Nie bojkotuje, bo to śmieszne, na nic nie mam wpływu, a surowce płyną, to bojkotuj też Chiny bla bla bla". A dla kogo, przepraszam, te marki produkują, jak nie dla nas, konsumentów? Jedna sama może nic nie zdziałam, ale tak dokładnie może pomyśleć milion osób. To tak, jakbyście wyrzucały śmieci na ziemię, bo inni wyrzucają, nie chodziły na wybory, bo Wasz głos i tak nic nie zmieni itd. Niech każdy kupuje, gdzie chce, ok? Jednak przydałoby się trochę etyki i solidarności. Bo jak dla mnie to Wy jesteście w tym momencie "śmieszne". Choć nie jest to właściwe słowo. Firmy otwarcie przyznają, że mają ludzkie życie w dpie, liczy się tylko zysk, dosłownie po trupach, a tu jeszcze poklask. Bojkotuję. Na pewno nie kupię żadnego rosyjskiego kosmetyku, a moja noga w Decathlonie i Liroy Merlin więcej nie postanie, mimo że mam je 5 minut od domu. Z Auchanem stosunkowo najtrudniej, ale staram się kupować produkty, które mogę, w innych marketach. A idziesz z ta “etyka i solidarnoscia” az do momentu, w ktorym przeswietlisz cala droge produkcji i dystrybucji, czy zatrzymujesz sie na etapie artykulow w prasie z listami “niefajnych” firm i wojujesz na forum plus zamieniasz majonez x na y? Dołączył: 2010-05-20 Miasto: Meksyk Liczba postów: 11016 31 marca 2022, 16:44 LinuxS napisał(a): napisał(a):Śmieszne to są dla mnie wypowiedzi typu: "Nie bojkotuje, bo to śmieszne, na nic nie mam wpływu, a surowce płyną, to bojkotuj też Chiny bla bla bla". A dla kogo, przepraszam, te marki produkują, jak nie dla nas, konsumentów? Jedna sama może nic nie zdziałam, ale tak dokładnie może pomyśleć milion osób. To tak, jakbyście wyrzucały śmieci na ziemię, bo inni wyrzucają, nie chodziły na wybory, bo Wasz głos i tak nic nie zmieni itd. Niech każdy kupuje, gdzie chce, ok? Jednak przydałoby się trochę etyki i solidarności. Bo jak dla mnie to Wy jesteście w tym momencie "śmieszne". Choć nie jest to właściwe słowo. Firmy otwarcie przyznają, że mają ludzkie życie w dpie, liczy się tylko zysk, dosłownie po trupach, a tu jeszcze poklask. Bojkotuję. Na pewno nie kupię żadnego rosyjskiego kosmetyku, a moja noga w Decathlonie i Liroy Merlin więcej nie postanie, mimo że mam je 5 minut od domu. Z Auchanem stosunkowo najtrudniej, ale staram się kupować produkty, które mogę, w innych marketach. A idziesz z ta ?etyka i solidarnoscia? az do momentu, w ktorym przeswietlisz cala droge produkcji i dystrybucji, czy zatrzymujesz sie na etapie artykulow w prasie z listami ?niefajnych? firm i wojujesz na forum plus zamieniasz majonez x na y? Jeżeli jakaś firma ogłasza, że nie tylko nie zawiesi działalności, ale wręcz będzie dostarczać więcej, żeby zapełnić luki po bardziej etycznej konkurencji, to w jakim celu mam czytać coś więcej? Komunikat aż nadto wymowny.
Niedawno odwiedziłam piękny Wiedeń. Zauroczona klimatem i architekturą jego centrum, przez cały kilkudniowy pobyt wędrowałam po sklepach, szukając austriackich kosmetyków. Odwiedzałam i drogerie i apteki i z każdą wizytą oczy otwierały i się coraz szerzej ze zdumienia. Otóż o wiele łatwiej kupić w Wiedniu kosmetyki polskich marek niż odnaleźć te austriackie. Dlaczego? W jednej z aptek powiedziano mi, że najlepsze są te francuskie i niemieckie, więc ich mają pod dostatkiem. W innej obsługa pytała siebie nawzajem, czy konkretne marki są austriackie czy może niemieckie (okazało się, że to drugie). A gdy wreszcie usłyszałam, że istnieje taka marka austriacka jak Styx, okazało się, że ich kosmetyki mogę otrzymać tylko „na zamówienie”, bo „tak mało konsumentów się nimi interesuje, że nie warto ich mieć na stanie”. Nie udało mi się więc ich kupić. Tylko w jednym sklepie (spośród 20) znalazłam na półkach austriackie kosmetyki marek Susan Kaufmann i Blubonbon. Zastanowił mnie powszechny brak świadomości rynku kosmetycznego. Nawet sprzedawcy w drogeriach nie wiedzą, czy mają austriackie produkty. Widocznie nie wierzą w swój rodzimy przemysł, skoro obwieszczają turystom, że najlepsze są te francuskie i niemieckie. I faktycznie, raporty pokazują, że rynek został tam zdominowany przez międzynarodowe koncerny takie jak L’oreal, Procter & Gamble, Beiersdorf. Nasuwa mi się tu też pojęcie braku patriotyzmu gospodarczego. Przecież to logiczne, że to nie kraj pochodzenia stanowi o jakości kosmetyku, ale jego skład, prawda? Wniosek? Rynek kosmetyczny w Austrii ma zupełnie inną strukturę niż polski. Rodzime marki mają tam słabą pozycję i jeszcze słabszą dystrybucję. A tych kilka firm, które próbują to zmienić, stworzyły marki w segmencie kosmetyków naturalnych i eksportują. To silny trend, segment, który rośnie obecnie szybciej niż pozostałe. Pozostaje życzyć im powodzenia! Więcej zdjęć z mojej sierpniowej wizyty w Wiedniu znajdziecie na moim Instagramie. [instagram-feed type=vienna num=15 cols=3 showbio=true]
Twierdzą one między innymi, że Bruksela dokonała tutaj błędnego zaklasyfikowania legalnych praktyk biznesowych. Wstępne dochodzenie w tej sprawie KE podjęła w październiku 2017 roku, a formalne śledztwo wdrożono w roku ubiegłym. W jego efekcie uznano, że trzej niemieccy potentaci branży motoryzacyjnej prowadzili niedozwolone konsultacje dotyczące wyposażania ich samochodów dieslowskich w aparaturę selektywnej redukcji katalitycznej (Selective Catalytic Reduction - SCR) neutralizującą tlenki azotu. Przedmiotem tych uzgodnień były również filtry cząstek stałych montowane w samochodach benzynowych (Gasoline Particulate Filter - GPF, a skrót nazwy niemieckiej OPF). Poza wymienionymi wyżej spółkami, w nielegalnych naradach miały także uczestniczyć firmy Audi oraz Porsche. "Przedsiębiorstwa mogą współpracować na wiele sposobów, by ulepszać jakość ich produktów. Unijne przepisy dotyczące konkurencji zabraniają im jednak dokonywania uzgodnień, które przynoszą dokładnie odwrotny efekt, mianowicie to, by nie ulepszać swych produktów i nie konkurować ze sobą pod względem ich jakości. Mamy podstawy do obaw, że w tym przypadku właśnie coś takiego zaistniało" - oświadczyła w Brukseli komisarz Unii Europejskiej do spraw konkurencji Margrethe Vestager. Zdaniem KE, niemieckie koncerny ograniczyły w Europie konkurowanie innowacyjnych rozwiązań dla obu systemów oczyszczania spalin, co blokowało konsumentom dostęp do bardziej przyjaznych środowisku samochodów - choć producenci dysponowali odpowiednimi technologiami. Gdyby podejrzenia te potwierdziły się, oznaczałyby złamanie unijnych przepisów antykartelowych, choć zmowa cenowa nie wchodzi tutaj w grę. Wyniki unijnego dochodzenia wskazują, że producenci koordynowali w latach 2006-2014 swe strategie dotyczące katalizatorów SCR, by ograniczyć ich wydajność - dzięki czemu spadało zużycie wiążącego tlenki azotu roztworu mocznika czyli AdBlue. Jednocześnie w latach 2009-2014 wspólnie starano się opóźnić wprowadzanie filtrów GPF. Jak zaznaczono, w śledztwie nie badano ewentualnych naruszeń przepisów o ochronie środowiska, z czym ma do czynienia Volkswagen po ujawnieniu w 2015 roku, że zmanipulował oprogramowanie katalizatorów SCR w ponad 11 mln swych samochodów z silnikami wysokoprężnymi. Dzięki temu katalizatory pracowały z pełną wydajnością tylko wtedy, gdy silnik testowano. Decyzja unijnych gremiów ochrony konkurencji w sprawie wysokości ewentualnych kar dla BMW, Daimlera i Volkswagena może zapaść w ciągu kilku najbliższych miesięcy. Zdaniem Volkswagena, który zamierza dokładnie przeanalizować oświadczenie KE, dokument ten przyznaje jednak "w zasadzie, że współpraca producentów w kwestiach technicznych jest w przemyśle samochodowym na całym świecie rzeczą zwyczajną". Natomiast Daimler mimo postawionych zarzutów nie liczy się z nieuchronnością kary finansowej, gdyż spółka "od razu podjęła z KE współpracę w charakterze świadka koronnego i dlatego nie spodziewa się w tej sprawie żadnych sankcji pieniężnych". Zgodnie z unijnymi przepisami, w postępowaniu kartelowym świadkowi koronnemu przysługuje znaczne złagodzenie kary fianspowej lub nawet całkowite uwolnienie od niej. W skrajnym przypadku kara ta ma wymiar jednej dziesiątej światowych rocznych obrotów spółki. Dla BMW zarzuty KE są całkowicie bezpodstawne, gdyż nie było żadnych tajnych porozumień na szkodę klientów bądź dostawców. Unijne śledztwo to "próba zrównania dozwolonego uzgadniania stanowisk przemysłu w sprawie regulacyjnych warunków ramowych z niedozwolonymi zmowami kartelowymi" - głosi komunikat bawarskiego koncernu Źródło: PAP
koncerny niemieckie i ich produkty